Propozycje wycieczek - Mała Fatra

Vrátna - Chleb


Kontakt
Mapa Tatr
Mapa Bieszczad
licznik

noclegi
Vrátna - ChlebWszystkie wycieczki dla: Mała Fatra
  1. Dojazd
    • Nie będę się wymądrzał na temat dojazdu komunikacją publiczną - z chęcią natomiast udzielę wskazówek związanych z dojazdem własnym transportem. Vrátna jest doliną do której prowadzi droga asfaltowa z Trechovej. Zaraz pod wyciągiem znajduje się spory parking, choć w pogodny sierpniowy weekend trudno było znaleźć wolne miejsce. Nikt mnie za nic nie skasował przy parkowaniu, ani nie dopominał się należności przy wyjeździe, stąd duża szansa, że jest to parking bezpłatny (ale gwarancji nie daję).

  2. Szlaki
    • Z Vrátnej wyciągiem na Výtah
    • Z Výtah na Snilovské sedlo
    • Z Snilovské sedlo na Poludňový grúň
    • Z Poludňový grúň do Vrátnej

  3. Schroniska
    • Chata na Grúni (973 m.n.p.m.)

  4. Punkty widokowe
    • Cała trasa

  5. Czasy przejścia
    • Z Vrátnej wyciągiem na Výtah (15m)
    • Z Výtah na Snilovské sedlo (10m)
    • Z Snilovské sedlo na Chleb (45m)
    • Z Chleba na Poludňový grúň (1h00m)
    • Z Poludňový grúň do Chaty na Grúni (50m)
    • Z Chaty na Grúni do Vrátnej (40m)

  6. Całkowity czas przejścia wynosi około 3h 40m

  7. Całkowity dystans wynosi około 8 km

  8. Opis wycieczki
    • Dostarczenie siebie na górę: Skoro już dotarliśmy do Vrátnej stoimy przed wyborem mozolnego (choć niewątpliwie przyjemnego) podejścia na grań Małej Fatry lub dostaniem się na górę wyciągiem. W moim przypadku rozsądniejszym rozwiązaniem była kolejka, choć zdecydowanie wolałbym sponiewierać się wchodząc do góry. Nie napiszę więc jakie to wspaniałe okoliczności przyrody wiążą się z wejściem zielonym szlakiem na górę, mogę tylko nadmienić, że za cenę 11€ zostałem całkiem sprawnie dostarczony w miejsce docelowe. Obyło się bez dantejskich scen stania w wielogodzinnej kolejce jak pod Kasprowym – do kasy czekała przede mną jedna osoba, a do wyciągu byłem najpierwszy, w dodatku miałem cały ten taki fikuśny wagonik/gondolkę tylko dla siebie. Warto jednak nadmienić, że opisywaną tu niezwykłą przygodę rozpoczynałem o godzinie 14, więc cała zgraja, która mogła ustawić się przede mną w kolejce była już u góry i jak ja wysiadałem zgraja w całej okazałości była ustawiona w sporej kolejce do zjazdu. W cenie biletu uwzględniono możliwość równie szybkiego dostarczenia mnie w miejsce początkowe (czytaj: zjazd w dół), choć miałem nadzieję, że nie będę z tej opcji musiał korzystać.
    • Główny punkt programu: Panorama rozciągająca się z grani Małej Fatry jest zachwycająca – robi wrażenie podobne do panoramy Tatr Zachodnich. Z jednej strony kusi Wielki Krywań, który wydaje się na wyciągnięcie ręki, ale maleńkie postacie ludzi na wierzchołku nie pozostawiają złudzeń i wiadomo, że nie jest aż tak blisko. Z drugiej strony niższy Chleb. Dzisiaj z tych dwóch równie atrakcyjnych opcji wybieram Chleb z planem przejścia dalej wzdłuż grani i zejścia żółtym szlakiem z powrotem na parking pod kolejką. Niedługo później staję na wierzchołku Chleba, gdzie chyba jakoś podświadomie – podobnie jak w Tatrach Zachodnich – spodziewałem się zobaczyć gdzieś niedaleko niedostępne skaliste wierzchołki. Tymczasem wschodni stok Chleba opada gwałtownie w dół pozostawiając (przynajmniej u mnie) delikatny niedosyt. Słyszę wokół siebie wielu Polaków, ktoś wskazuje pasmo Tatr i dopiero wtedy rozglądam się w tym kierunku – są tam, kuszące i niebezpieczne, majestatyczne i piękne.
    • Złośliwe kreatury: Na odcinku do Chleba i chwilę dalej w kierunku Południowego Gronia zawiewał przyjemny chłodny wiaterek, jednak im dalej tym wiaterku mniej i właściwie nie robiłoby to większej różnicy, gdyby nie nędzne, złośliwe kreatury wygrzewające się na kamieniach wzdłuż bezwietrznych odcinków szlaku. Mowa o muchach, które miały w tym czasie chyba jakiś okres zawyżonej aktywności lub lęgły się na potęgę, bo były ich niezliczone ilości. Przejście w pobliżu powodowało wzbijanie się chmary tych natrętnych stworzeń wokół biednego turysty i obsiadanie go z każdej możliwej strony, szczególnie gdy – nie daj Boże – na chwilę przystanął. Tak więc na odcinku między Hromove a Południowym Groniem nieszczególnie miałem możliwość napawać się okolicznościami przyrody, nie zrobiłem też zbyt wielu zdjęć, bo pozostanie w nieustannym ruchu było kluczem do przetrwania.
    • Męczące zejście: Plan wycieczki zakładał zejście z grani w miejscu, gdzie łączy się ona z żółtym szlakiem, który prowadzi do Chaty na Gruni, a potem już bezpośrednio do parkingu we Vrátnej. Po kilku krokach na żółtym szlaku moim oczom ukazał się budynek wspomnianej Chaty a w głowie zaczęła kiełkować obawa, że bardzo strome zejście po którym się poruszam nie będzie wcale łagodniejsze na całym odcinku do rzeczonego budynku (pół kilometra przewyższenia, co dla lubiących porównania odpowiada około 150 piętrom). Przypominam sobie tylko dwa miejsca w Tatrach (ale nie byłem jeszcze wszędzie i mogę mieć luki w pamięci) gdzie zejście było aż tak strome – zazwyczaj przy takiej stromiźnie w Tatrach szlak jest prowadzony zygzakiem, coby znużony piechur miał jakieś szanse z podstępną naturą. Tutaj przy sporym nachyleniu nikt się tym nie przejął – szlak jest poprowadzony niemalże prosto w dół. Trochę już po górach chodzę, ale pierwszy raz widziałem tam ludzi schodzących tyłem, bo mięśnie nie dawały rady. Byli co prawda i tacy co zbiegali z tego stoku, ale wszędzie się trafi jakiś szalony hardcore’owiec. Po zejściu przydała mi się chwila leżenia w trawie w cieniu samotnego drzewka.
    • Pożegnanie: Przejście odcinka między Chatą na Gruni i Vrátną odbyło się bez dalszych nietypowych przygód, może poza nieco zaskakującym uświadomieniem sobie, że dopiero na tym odcinku trasa wycieczki przebiega w lesie, podczas gdy wszystkie wcześniejsze odcinki przebiegały na otwartym terenie. Może właśnie dlatego wrażenia są takie pozytywne, że nic nie zasłania pięknych widoków. Moja pierwsza wizyta w tych górach była dość króta, bo trwała zaledwie 4 godziny, jednak wracałem z silnym postanowieniem szybkiego powrotu w to wyjątkowe miejsce.

  9. Zdjęcia

  10. Zdjęcie 1: (27-08-2016)


    Zdjęcie 2: (27-08-2016)


    Zdjęcie 3: (27-08-2016)


    Zdjęcie 4: (27-08-2016)


    Zdjęcie 5: (27-08-2016)


    Zdjęcie 6: (27-08-2016)


    Zdjęcie 7: (27-08-2016)


    Zdjęcie 8: (27-08-2016)


    Zdjęcie 9: (27-08-2016)


    Zdjęcie 10: (27-08-2016)


    Zdjęcie 11: (27-08-2016)


    Zdjęcie 12: (27-08-2016)


    Zdjęcie 13: (27-08-2016)


    Zdjęcie 14: (27-08-2016)


Liczba opisanych wycieczek: 47